Dziękuję Wam za imponującą liczbę komentarzy pod poprzednią częścią! Marchewek ciąg dalszy! :)
Żeby część z Was nie miała zarwanej nocy postanowiłam przyspieszyć publikację o godzinę. Załóżmy, że już po północy ;)
Przejrzała się w lustrze i stwierdziła, że efekt jest imponujący. Sukienka leżała idealnie. Tuż przed kolano, z dekoltem w kształcie litery V i subtelnym rozcięciem na plecach. Musiała przyznać, że Marek ma świetny gust, chociaż miała ochotę zgłosić zastrzeżenia widząc w walizce dwie bardzo skąpe sukienki. Postanowiła jednak nie robić draki i nie dyskutować na zapas. ‘Może wcale nie będę musiała ich zakładać. Przecież nie pójdę w takiej mini na bal zamykający całą tę maskaradę’. Dobrała do tego czarne szpilki, o których Marek również pomyślał, założyła na nadgarstek skromną srebrną bransoletkę, którą dostała od rodziców na osiemnaste urodziny i wykonała delikatny makijaż. Zdziwiła się, gdy w walizce, którą jej wręczył znalazła nawet kosmetyczkę wyładowaną po brzegi szminkami w różnych kolorach, pudrami, cieniami i podkładami. Ona zabrała ze sobą jedynie dwa lakiery do paznokci, czarny tusz do rzęs i bezbarwny błyszczyk. Jednak już na miejscu zdała sobie sprawę, że sama ze sobą będzie się źle czuła pośród tych wszystkich wyfiokowanych kobiet. Musiała o siebie zadbać.
- Ślicznie wyglądasz –
skomplementował ją, gdy tylko wyszła z łazienki. Już na nią czekał w czarnym
garniturze, białej koszuli i krawacie w kolorze jej sukienki – Panie przodem –
przepuścił ją w drzwiach i splótł ich dłonie w mocnym uścisku. Gdy zjechali na
partner przed salą, w której miała odbywać się kolacja powitalna panował tłok i
gwar. Widziała, że próbował w tłumie wyszukać swoją eks, ale postanowiła się
nie wtrącać. Jej zdaniem obrał złą taktykę, ale to było jego życie i jego
związek. Ona miała odegrać w nim tylko epizodyczną rolę. Przedstawił ją kilku
osobom, które mijali. Jakie to szczęście, że biegle znała angielski.
Przynajmniej nie musiała się kompromitować i jedynie głupkowato uśmiechać nie
rozumiejąc słowa. Dostrzegła kilka zachwyconych męskich spojrzeń i damskie,
pełne zazdrości i zawiści. Rzeczywiście u boku Marka prezentowała się
zjawiskowo. I wtem wyrosła przed nimi atrakcyjna blondynka uwieszona na
ramieniu śniadego i dobrze zbudowanego bruneta.
- Witaj Marco – rzekła
przesłodkim głosem i obrzuciła Ulę spojrzeniem pełnym pogardy
- Klaudia? – perfekcyjnie odegrał
zaskoczenie – Nie sądziłem, że też tutaj będziesz. Byłem przekonany, że w
związku ze zmianami w życiu prywatnym – spojrzał na Włocha z wyraźną niechęcią
– będziesz wypoczywać w jakimś egzotyczny kraju, a nie męczyć się tutaj
- Doskonale wiesz, że uwielbiam
takie imprezy. Nie mogę wypaść z obiegu, a to najważniejszy event modowy w tej
części Europy.
- Ooo, przepraszam za mój brak
kultury. Nie przedstawiłem was sobie. Kochanie, poznaj proszę Klaudię Nowicką, twarz
kolekcji Febo&Dobrzański dwa tysiące jedenaście i dwanaście. A to Ula
Cieplak – mocniej przycisnął ją do swego boku. Ula wyciągnęła rękę, którą
modelka niechętnie uścisnęła krzywiąc się w czymś, na kształt uśmiechu. Ula za
to promieniała. Nowicka w rewanżu przedstawiła im Fabia, który wydawał się być
znudzony tą krótką konwersacją w języku, którego kompletnie nie znał –
Wybaczcie, Pshemko czeka – posłał im szeroki uśmiech i przepuszczając Ulę
przodem ruszył w stronę właściwego stolika
- Szybko się pocieszyłeś –
usłyszał za sobą głos Klaudii. Przystanął na moment i uśmiechając się
półgębkiem rzucił
- Nie szybciej, niż ty.
Wbrew wcześniejszym obawom cały
wieczór doskonale się bawiła. Zarówno w towarzystwie Dobrzańskiego, który
nadmiernie jej nadskakiwał wiedząc, że jest bacznie obserwowany przez blondynkę
z sąsiedniego stolika, jak i jego współpracowników. Świetnie odnalazła się
wśród pracowników Febo&Dobrzański. Pshemko spoglądał na nią z wyraźną sympatią,
a widząc ją w tej śliwkowej sukience przebąkiwał nawet, że Ula będzie jego muzą
przy tworzeniu nowej kolekcji. Marek czuł wyraźną dumę, że dobrze wybrał i
zdecydował się na zatrudnienie Ulki do tego przedstawienia. Po części
oficjalnej kolacji dj zaczął puszczać nieco głośniej muzykę zachęcając do
tańca. Marek niezwłocznie wyciągnął ją na parkiet. Kładąc dłonie zdecydowanie
niżej, niż powinien przyciągnął ją do siebie.
- Zerknij, czy nam się przygląda –
wyszeptał do jej ucha, przy okazji muskając wargami jej szyję. Mruknęła
potwierdzając jego przypuszczenia. Dłużej nie zwlekł. Najpierw krótko cmoknął
jej usta, dając wyraźny sygnał, by przygotowała się na ciąg dalszy. Po chwili
złączył ich wargi w namiętnym pocałunku, wplatając dłonie w jej idealnie
ułożone włosy. Dobrze, że trzymał ją w ramionach, bo aż zakręciło jej się w
głowie. Jeszcze nikt, nigdy jej tak nie całował. Przestali poruszać się w takt
muzyki. Stali pośrodku parkietu całując się żarliwie, przyciągając uwagę
zebranych gości. Gdy oderwał się od niej, oddychała ciężko i rozbieganym
wzrokiem powiodła po sali. Ciężko jej było skupić myśli na tym, co działo się w
koło. Pociągnął ją za rękę w stronę wyjścia. Klaudia odprowadziła ich do drzwi
spojrzeniem ciskającym piorunami.
Gdy zamknęły się drzwi od ich
apartamentu ściągnął marynarkę i poluzował krawat.
- Zaliczyliśmy bardzo udany
debiut – uśmiechnął się szeroko – Wychodząc widziałem minę Klaudii. Była
wściekła – zaśmiał się po nosem – Niemniej chyba będziemy musieli poćwiczyć, bo
słabo się angażujesz w te pocałunki.
- Chciałbyś. Nic nie będę z tobą
ćwiczyć – prychnęła – Podobno w pokoju miałam być nietykalna – zauważyła
- Swoją drogą widziałaś tego jej
Fabio? – rzekł z wyraźną niechęcią, szukając w braku ulubionych trunków – Skąd ona
go wytrzasnęła? – nalał sobie szklaneczkę – Chcesz?
- Nie, dziękuję, mam słabą głowę.
Dzisiejsze wino do kolacji mi wystarczy – mruknęła ściągając szpilki i
bransoletkę
- Na kilometr widać, że to jakiś
figurant – pokręcił głową - Między nimi nie ma chemii. Wytrzasnęła go pewnie,
tak, ja ciebie, żeby mi zrobić na złość. Zawsze chciała, żebym był o nią
zazdrosny – Ula naprawdę nie miała ochoty na roztrząsanie sprawy ich związku i
przystojnego Włocha, który pojawił się u boku blondynki. Stwierdziła, że lepiej
dla niej, jeśli nie będzie się mieszać. Odegra swoją rolę, weźmie pieniądze i
zniknie, a oni niech się kiszą we własnym sosie. ‘Co to za poroniony pomysł, żeby przed sobą grać, by wzbudzać zazdrość.
Czy na tym polega miłość?’
- Pozwolisz, że pójdę pierwsza
pod prysznic – zręcznie zmieniła temat – Jestem wykończona po podróży - kiwnął
potakująco głową. Po dwudziestu minutach wyszła z łazienki w nieco za dużej,
flanelowej piżamie w różowe słonie. Długo zastanawiała się w domu, co zabrać i
padło na to. Nie miała nic bardziej aseksualnego. Marek widząc ją, parsknął
śmiechem
- Ile ty masz lat, żeby spać w
czymś takim? Pięć?
- Ja się nie wtrącam, w czym ty
będziesz spał – odgryzła się
- A to cieszę się, bo ja lubię
spać nago – obrzucił ją wzrokiem pełnym rozbawienia i prowokacji. Zapowietrzyła
się na krótką chwilę i oblała się szkarłatnym rumieńcem, ale nie straciła
rezonu
- Czyli jednak wybierasz kanapę? –
uśmiechnęła się do niego złośliwie
- Już się tak nie denerwuj, bo
złość piękności szkodzi – wciąż śmiał się pod nosem – Jak dobrze poszukam, to może
znajdę jakiś t-shirt i bokserki.
- I ani mi się waż zbliżać się do
mnie w nocy! – pogroziła palcem i wsunęła się pod kołdrę.
Zeszli razem na śniadanie. Na sali,
oprócz Klaudii i Fabio nie dostrzegli nikogo znajomego, więc zajęli dwuosobowy
stolik tuż przy oknie.
- Zrobić ci kawę? – zapytał spoglądając
w kierunku ekspresu
- Poproszę. Z mlekiem bez cukru –
rzekła i ruszyła w stronę lady z sałatkami owocowymi i słodkimi wypiekami. Po
chwili tuż obok niej znalazła się Klaudia
- Sądzisz, że przez jego łóżko załatwisz
sobie wstęp na wybieg? – syknęła. Ula roześmiała się ostentacyjnie. Ta blond piękność
od samego początku wybitnie działała jej na nerwy
- Widzisz, problem w tym, że ja
nie jestem modelką – udała zasmucenie i ignorując Nowicką zaczęła wybierać
sobie najbardziej czerwone kawałki arbuza, by po chwili na jej talerzyku
wylądowały dwa kawałki ciasta czekoladowego i babeczka z kremową czapą
- Chyba powinnaś przystopować.
Marek lubi zgrabne kobiety, a ty przy takiej diecie niebawem nie zmieścisz się
w drzwi.
- Dzięki za troskę, ale jestem
jeszcze bardzo młoda – wyraźnie zaakcentowała przedostatnie słowo – i mam dobrą
przemianę materii. A co do zgrabnych kobiet, to masz rację. Dlatego wymienił
cię na nowszy model – puściła jej oczko i wróciła do stolika, z którego Marek z
nutą niepokoju je obserwował
- Co mówiła? – dopytywał, gdy
tylko zajęła swoje miejsce
- Wymieniałyśmy uwagi na temat
wyższości włoskich owoców nad tymi importowanymi do Polski – posłała mu szeroki
uśmiech i poderwała się z miejsca, by nie drążył tematu – Przyniosę sobie
jeszcze jajecznicę.
Uwielbiam Cię! Będę Cię to powtarzać aż Ci się znudzi :D.
OdpowiedzUsuńAle to jednak nie był dobry pomysł, bo noc z głowy jak nic. Cóż dzieje się Marek się wczuł w rolę aż nadto, Ula trochę mniej zaangażowana ale może chęć kolejnych zawrotów głowy sprawi, że i ona odkryje w sobie potencjał! A najbardziej w szoku tkwię przez fakt, że byłą jest Klaudia! Się porobiło. Hohoho. Amicus jak spać? jak żyć? jak wytrzymać do poniedziałku?! Pozdrawiam i dziękuję. KaEm.
to trzeba było sobie zostawić czytanie na rano. Ciężko Wam dogodzić :P
UsuńHa! ale miałam ubaw czytając Wasze komentarze pod poprzednimi rozdziałami, w których z uporem maniaka pisaliście o Paulinie :D surprise!
pytanie jak żyć to proszę kierować do premiera Tuska. ;) albo najlepiej do prezesa Kaczyńskiego, bo on taką rolę wymyślił dla pana paprykarza
Pozdrawiam
Tak zostawić sobie na rano - nie żartuj! Niemożliwe, wykluczone, nie da się. Zdecydowanie lepiej mieć nieprzespaną noc wiedząc co się stało, niż tkwić w niepewności :D. Oj tam ciężko przynajmniej masz z nami ciekawie :). Pozdrawiam i do niedzieli :D.
UsuńZacznę od tego, ze niby mam czekać aż tydzień na cd? O nie!!! Domagam się marchewek ;)
OdpowiedzUsuńNie wiem czy to tylko złudzenie, ale mam wrażeń, ze Ula mięknie... Jest piękna, ale i inteligentna... Bystra kobieta to skarb i mam nadzieję, ze Marek szybko to zobaczy 😃 on tydzień zmieni ich życie!!!
jaki tydzień, jaki tydzień... do poniedziałku tylko! ale może udam się przekonać i wrzucę w niedzielę :P
UsuńUlka to silna jednostka. Nie zmięknie tak łatwo ;) zwłaszcza, że Mareczek mocno jej czymś podpadnie w kolejnej części
Pozdrawiam
Dzień Dziecka jest przez okrągły rok,więc bądź kochana konsekwentna i nagradzaj swoją dziatwę...hahaha..... Cd lada dzień.....? No powiedzmy sobota?
OdpowiedzUsuńA propos.....przewidziałam,że będzie się działo....ale Nowicka? Zatkało mnie jak cholerka, a Palincię pogrzebałaś...? Tym razem odpoczniemy od niej ? No i ta namiętność..Kto kogo całował po środku parkietu...,odniosłam wrażenie,że Ulka nie umie całować.To jak...?
Ściskam i potulnie czekam...
dzień dziecka jest 1 czerwca. Dzisiaj np jest Międzynarodowy Dzień Zapobiegania Eksploatacji Środowiska Naturalnego podczas Wojen i Konfliktów Zbrojnych :D
Usuńsobota? no chyba troszkę przesadzacie! ;P może niedziela, jak mnie zmotywuje liczba komentarzy ;)
Nowicka miała Was zaskoczyć i jej się udało. Paulina już mi się przejadła. A poza tym Paulina mimo wszystko była inteligentna. A Klaudia.. no cóż. Do tej historii dużo lepiej się nadawała.
O doświadczeniach Ulki z facetami będzie w którymś z rozdziałów. Z pewnością nie najbliższym. Pozdrawiam
ta Ulka zdecydowanie mi się podoba, jej cięty język, inteligenta złośliwość super !!! Oj Klaudia nie będzie miała lekko, nie zapędzi jej tak szybko w kozi róg. Chciała błyszczeć u boku przystojnego Włocha, a tymczasem gra zdecydowanie drugoplanową rolę. A swoją drogą to zaskoczyłaś mnie, myślałam że chodzi o Paulinę a tu Klaudia ? Z niecierpliwością czekam na następny akt tej szopki ,a i marchewek nigdy dość !!!!! pozdrawiam B.
OdpowiedzUsuńsama lubię czytać o inteligentnie złośliwych ludziach, więc cieszę się, że udało mi się stworzyć taką Ulkę. Tak, tak wiem, że wszystkie typowałyście Paulinę. Dlatego Wasze wcześniejsze komentarze czytałam z wielkim uśmiechem satysfakcji, że Was zaskoczę. Udało się! Pozdrawiam
Usuńmam takie głupie pytanie: czy pisząc dla nas kolejny rozdział słuchasz jakiejś muzyki? jeśli tak, to mogłabyś wrzucać dla nas linki? muzyka bardzo często potrafi wprowadzić odpowiedni klimat i jeszcze bardziej wyostrzyć ważne fragmenty. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńa to ciekawa uwaga. Czasami słucham, czasami nie. Mam dość specyficzny gust muzyczny. Zdarzyło mi się parę razy napisać miniaturkę na podstawie lub w nawiązaniu do danego utworu, który załączałam. Też uważam, że muzyka jest bardzo ważna. Wyznaję nawet pogląd, że bardzo często dobra muzyka potrafi uratować kiepski film/serial i kiepską grę aktorską, a brak dobrej muzyki umniejsza wielkość najlepszego filmu. I choć zwykle w towarzystwie filmowców nie wygłaszam takich poglądów w obawie o ich reakcję, to raz zaryzykowałam i znalazłam człowieka, który uważa podobnie i dlatego zawsze w jego filmach pojawiała się muzyka Kilara. Dla mnie takim najlepszym przykładem świetnej muzyki, która wzmocniła świetny film, w ostatnim czasie, był film Bogowie i muzyka Bartosza Chajdeckiego. Koniec dygresji, bo się za bardzo zaczęłam rozpisywać. Pomyślę o tym. Skoro część z Was czytając moje opowiadania widzi te sceny przed oczami, to może warto było jego wzbogacić o motyw muzyczny... i dzięki za tę sugestię :)
UsuńHahaha :D Ula jest genialna :D a z Klaudia mnie zaskoczylas...biorac pod uwage jej inteligencje to wypada naprawde bardzo słabo przy Uli....mam nadzieje,ze MArek to zauwazy...:) Pozdrawiam. M.M.
OdpowiedzUsuńmiała tak wypadać :D Paulina zdecydowanie mniej nadawałaby się do tej roli.
UsuńFaceci bardzo długo pozostają ślepi
Pozdrawiam
Dziękuję za wcześniejszą publikację :) Przeczytałam już wczoraj. :) Teraz pozostaje mi jedynie pytanie: kiedy ciąg dalszy :) Bardzo liczę, że w najbliższym czasie :)
OdpowiedzUsuńPS. Nigdy nie powiedziałabym, że Marek "walczy" o Klaudię, byłam przekonana, że o Paulinę tu chodzi :)
polecam się na przyszłość! Poniedziałek lub niedziela wieczorem.
UsuńWiedziałam, że tak właśnie pomyślicie. I cieszę się, że zgodnie z przewidywaniami udało mi się Was zaskoczyć.
Dzięki za komentarz. Pozdrawiam :)
Dopiero poniedziałek? Nie będę mogła się skupić na egzaminie :( niedziela jest lepszą opcją ;) chociaż jeszcze lepszą była by sobota :D Nie wspominając, że idealnie by było gdyby nowa część była jednak dzisiaj ;) Widzisz co ze mną robisz? Zamiast się uczyć siedzę tu i czekam na nowy rozdział... ;)
Usuńz tym dzisiaj to lekka przesada. a z czego ten egzamin? to może dam się namówić na niedzielę ;)
Usuńpozdrawiam
Znów pisze z telefonu ;) egzamin? Obrona pracy magisterskiej :) mam nadzieję że dasz się namówić na dzisiaj na nowy rozdział ;) Magdalena Nowak
UsuńNo, Marek zazdrośnik, chyba nie wie jeszcze, że sam na siebie zastawia sidła. Nie mylę się chyba, droga Autorko? :D
OdpowiedzUsuńA Ula świetna, pokazała inteligentny i ostry pazur. :D
Już nie mogę się doczekać dalszego ciągu.
Serdecznie pozdrawiam.
AnMa
nie potwierdzam, nie zaprzeczam!
Usuńbo Ula to po prostu fajna dziewczyna jest! ;)
dzięki za wpis. Pozdrawiam
Chce absolutnie i koniecznie ciag dalszy... (przytup noga ze zlosci).... cos misie wydaje , ze z tego calowania w celach pokazowych to cos konkretnego wyjdzie.. niech no tylko Ula sie w to wciagnie.....
OdpowiedzUsuńSuper pomysl...
Mareczek pewnie jeszcze pogania za ta stara kundzia ale jak sobie je obydwie porowna to mu przejdzie... a Ula to cos mi sie wydaje, ze wyjedzie z tego Mediolanu zakochana totalnie....
koncoweczke... koncoweczke..., koncoweczke... zlitunku....
ciąg dalszy niebawem nastąpi ;) Ulka zamiast się wciągać w całowanie da Markowi po gębie!
UsuńKońcówczkę? No co Ty! My jeszcze nie jesteśmy w połowie, a Ty już chcesz końcóweczkę? Zapomnij ;) cierpliwości moja Droga, cierpliwości! :) Pozdrawiam
To jest znakomite ! Cos mi sie wydaje ze Marek nie bedzie chcial wracac do tej swojej eks xd Zaskoczylaś mnie ze to wlasnie Klaudia. Nie moge sie doczekac nastepnego rozdzialu. Teraz moge jedynie przeczytac jeszcze raz to cudo ;) Pozdrawiam. Weronika ;)
OdpowiedzUsuńtak myślisz? a może Ula się włączy do walki o Marka i stanie naprzeciw eks? dzięki, że skomentowałaś. Pozdrawiam :)
UsuńJeżu jaka ze mnie szczęściara, że nie muszę siedzieć za drzwiami! Przegapienie takich scen byłoby wielkim nietaktem. Kiepską akustykę można przeboleć, ale brak wizji w przypadku tego rozdziału byłby straszny. Nie myślałam, że to powiem, ale - dzięki za ten balkon :D, chociaż i tu już robi się ciasno! I faktycznie to nie Paulina jest w szoku tylko ja! Klaudia?! Wmieszałaś w to Klaudię!? Szok i to o nią Marek zabiega, bo co i po co? Bo niby ją kocha? Czy chce jej udowodnić, że na niego nie zasługuje, że on jest najlepszy i pokazać jak wiele traci? Nie kumam. Od początku byłam negatywnie nastawiona do takiej taktyki, ale teraz to już nic nie rozumiem. I coraz bardziej nie wiem co sądzić o Marku. Bo jeśli zależy mu na tej Byłej to sorry, ale przestaje być fajny, a jeśli mu nie zależy to po co ten teatr, przecież nie po to żebym miała co czytać? Coś/ktoś mi tu nie gra, albo Marek albo Klaudia, któreś z nich nie pasuje. Ale po kolei. Walizka przygotowana przez Marka faktycznie profesjonalna i jak słusznie zauważyłam golfów brak :). Jeśli Ulka podejrzewała, że znajdzie tam suknie do ziemi z długim rękawem bez dekoltów no to sorry! Marek profesjonalista, kostiumolog i charakteryzator w jednym. Wejście udane, zamierzony efekt osiągnięty, Ulka zauważona. Tylko ta Była. Na szczęście Ulka sroce spod ogona nie wypadła i błyszczy, czym w dumę wprowadza Marka, a w osłupienie Byłą! Dodatkowo pod wrażeniem Uli jest Sam Mistrz a to może sprawić, że Była będzie dodatkowo doprowadzona do furii. A Marek przejrzy na oczy! A potem na imprezie jest tylko ciekawiej. Aczkolwiek podobnie jak Marek uważam, że próba i ćwiczenia są niezbędne. Konieczne wręcz! Mimo, że Ulka wiedziała co ją czeka to efekt chyba przebił jej oczekiwania. To na pewno nie był pocałunek w czółko! Marek się zaangażował pierwszorzędnie, tylko nie wiem czy całował z takim zaangażowaniem dla przyjemności czy na złość Byłej. W każdym razie,jak na pierwszy raz może być. Potem będzie już tylko lepiej :D. Odrobina chęci i zaangażowania z Uli strony i sam Marek będzie w szoku! Była i Marek są siebie warci, nie wiem co ich łączy, łączyło tak naprawdę, bo jak widać oboje radzą sobie całkiem dobrze bez tej drugiej strony. Kto i o kogo ma być zazdrosny i po co nie wiem (kurde okazuje się, że w sumie nic nie wiem, w każdym zdaniu "nie wiem"! Bez sensu!). Jednego nie mogę pominąć - piżamką Ulka dowaliła równo! Boże ... faktycznie nie ma nic bardziej aseksualnego niż flanela w słonie! Chyba tylko flanela w słonie opleciona drutem kolczastym! Matko jedyna jedzie z Markiem Dobrzańskim na tydzień do Mediolanu i bierze flanele! Gdzie podczas trudnego procesu pakowania była Kaśka :)? Od razu wiedziałam, że jej w tym rozdziale brakuje! Nie musiała brać koronek, ale między koronkami a flanelą jest jeszcze co najmniej kilka opcji strojów do spania, które są zdecydowanie atrakcyjniejsze niż flanela! Pierwsza wspólna noc pominięta, ale jak wnioskuję Marek w drut się nie zaplątał także jakoś dali radę :D. A na śniadaniu Ula pokazuje swoje walory i skutecznie sprowadza Byłą do parteru, w sumie przy poziomie inteligencji Byłej i jej postrzeganiu świata bardzo trudne to nie jest, tym niemniej brawa dla Uli. Właśnie apropo braku inteligencji co ma Była, czego nie ma Ula, że Marek woli Byłą od Uli - oprócz oczywiście seksownej piżamki!? Sądząc po reakcji publiczności do niedzieli! Pozdrawiam serdecznie :).
OdpowiedzUsuńczekałam na Twój komentarz! xD czekałam, czekałam i się nie zawiodłam.
Usuńo tym, dlaczego Marek jest z Klaudią będzie połowa rozdziału VI albo VII, nie pamiętam już dokładnie.
O przepraszam! Będzie i jedna suknia do ziemi!
Zamiast prób i ćwiczeń w następnym rozdziale Marek dostanie po gębie od Ulki ;)
Szczerze mówiąc, to jestem niezmiernie zawiedziona, że tylko dwie osoby na jakieś 14 osób komentujących doceniło piżamkę Uli! A tak się starałam! :D
jest coś bardzie aseksualnego! flanelowa piżama w kolorze majcianym we fioletowe kwiatki xD słonie jednak bardziej pobudzają wyobraźnię hahaha :D nawet te oplecione drutem kolczastym - jakoś zaczyna się krwawo robić.
No i co z tego, że z Markiem Dobrzańskim. Przecież powiedziała Kaśce, że w gruncie rzeczy woli blondynów. Poza tym lepsza flanelowa piżama niż podkolanówki antygwałtki! Zaczyna mi przez Ciebie odbijać!
A to ostatnie pytanie to już do Marka, nie do mnie :P
Pozdrawiam :D
Cieszę się :D.
UsuńEee Marek BYŁ w związku z Klaudią - to już nieaktualne!
Markowa facjata zostanie naruszona. A dlaczegóż? Czyżby próbował pokonać zasieki z drutu kolczastego i przedostać się przez stado słoni na flaneli :D? W sumie to na pewno dla niego nowe doświadczenie, ciekawe czy w ogóle wie, że to flanela.
Może i woli blondynów - ale do czasu.
Marek czy nie Marek flanela jednak bije wszystko. Nawet antygwałtki! I wybacz nie będę z Tobą rozmawiać o wyższości flaneli nad podkolanówkami! Bo mi całkiem odbije! Przeze mnie Ci odbija? Hola to nie ja wpakowałam Ulkę we flaneli do łóżka z Markiem D.!
Pytanie jak najbardziej do Ciebie, bo Marek ma teraz inne problemy. Zastanawia się co to jest flanela :D.
Pozdrawiam ;).
Moja Droga,
Usuńzapewniam Cię, że Marek wie (!) co to jest flanela. W końcu jest prezesem domu mody, więc jakieś tam podstawy znajomości gatunków tkanin powinien mieć.
Rozumiem, że miałam ją wpakować do łóżka w seksownej, koronkowej koszulce... pfff bez komentarza ;)
pozdrawiam :D
Chcesz mi powiedzieć, że Marek wie co to flanela bo w FD co druga kreacja jest flanelowa, a Przemko siedzi i projektuje flanelowe piżamki!? No proszę Cię!
UsuńŹle rozumiesz :)! Popadasz ze skrajności w skrajność - między flanelą w słonie, żółwie, kwiatki czy tygryski a koronkową, seksowną koszulką jest jeszcze całe mnóstwo ciekawych propozycji :P. A swoją drogą myślisz, że Marek byłby zawiedziony widokiem tej koszulki :D?
Właśnie, że z komentarzem. O! :).
Pozdrawiam :)
Zaskoczyłaś mi bardzo tym , że eks dziewczyną jest Klaudia. Jak zawsze spodziewałam się konfiguracji Paulina, Marak, Ula itp a tu proszę niespodzianka Klaudia.Czyżby Ula niespodziewana się takich namiętnych pocałunków ze strony Marka , bo jej reakcja była dość jednoznaczna. Ale tak na marginesie to ile kobiet jej zazdrość tego wszystkiego :wyjazdu do Mediolanu. pocałunków z Markiem . To opowiadanie może odpowie mi na pytanie dlaczego ludzie całują się bez miłość. A Całowanie traktują jaką przyjacielsko zabawę.Bo ja z tym swoim staroświeckim poglądami nie za bardzo to rozumnie-. Pozdrawiam Natalia :)
OdpowiedzUsuńPs. Czekam do niedzielnego wieczoru :)
lubię zaskakiwać ;) Z pewnością zazdrości Uli Kaśka :D
Usuńpozdrawiam
No no, ale Marek ma gust. Takie sukienki dla Ulki kupuje. Marek chyba o niczym nie zapomniał, nawet kosmetyczkę jej kupił. Teraz chociaż wiem po co uczę się angielskiego. Klaudia jest jego byłą eks? To mnie zaskoczyłaś. W serialu to była bardziej na niego napalona. Myślała, że będzie jego żoną, ale on miał narzeczoną. Ich pierwszy taniec. Ale i tak Marek myśli tylko o Klaudii. Nie potrzebnie dla mnie wykorzystuje Ulę. Taki biznesmen, a nie umie się pogodzić z porażką. Naprawdę wyglądali jak kochająca para. Może ja też dałam bym się nabrać, że to jest prawdziwe. Czekam na moment kiedy to Ula zakocha się w Marku. Bo na razie nie było nic opisujące jej uczucie do niego. Chyba bardziej wkurza ją na swój sposób. A może tak Ulę zeswatać z Fabio. A Marek dzieliłby swoje szczęście z Klaudią. Nie no żartuje. Mam nadzieje, że nie zrobisz nam takiej niespodzianki. Prawda? Mam takie wrażenie, że oni się nie lubią, ale ich drobne kłótnie są zabawne. Czasami lubię takie docinki. Tak naprawdę to Klaudia zerwała z Markiem, to dlaczego ma pretensje do Ulki? Przecież to nie jest jej sprawa. Czemu jest taka zazdrosna? Sama tego chciała, więc nie powinna mieć pretensji. Dobrze jej Ula powiedziała. Dzielna dziewczynka. Ale zastanawia mnie dlaczego nie powiedziała prawdę Markowi?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Marek Uli nie wykorzystuje. Zaproponował jej jasny układ, nic jej nie obiecywał, ustalili zasady. Fabio i Ula? Nie, jakoś tego nie widzę. Ale może ktoś inny.... ;) To, że ktoś się ze sobą droczy, nie znaczy, że się nie lubi.
UsuńOwszem, Klaudia zerwała z Markiem, ale zwykle tak jest, że jak się z kimś rozstajemy, a później widzimy go z kimś innym, to trafia nas szlag ;) Czasami lepiej nie być skarżypytą ;)
Pozdrawiam
Tak, tak totalne zaskoczenie. I czekam na kolejne niespodzianki. Może to Marek zakocha się pierwszy w Uli a nie jak bywało dotychczas Ula w Marku? I biedaczyna będzie musiał się mocno napracować aby zdobyć jej uczucie. Tylko w zakończeniu niech nie będzie niespodzianek.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam miło.
lubicie niespodzianki, to i może zakończenie powinno być zaskakujące ;) pozdrawiam
UsuńA to niespodzianka, Klaudia jest rywalką Uli, cóż zdecydowanie więcej argumentów przemawia na korzyść Cieplak oby tylko Marek to też szybko zauważył. Piżamka w słonie mnie rozbroiła! Fajnie między nimi iskrzy, mimo że oboje próbują grać, że tak nie jest. Wciągnięta w mediolańską przygodę pozdrawiam. Ania.
OdpowiedzUsuńUla w zestawieniu z Klaudią wypada jeszcze lepiej, niż w zestawieniu z Pauliną ;) Cieszę się, że wspomniałaś o piżamce, bo bardzo się starałam :D
UsuńDzięki za wpis. Pozdrawiam
Nareszcie cięta,ostra,zadziorna Ula,jak szpada pirata. Taką ją właśnie uwielbiam.
OdpowiedzUsuńZ niecierpliwością oczekuję " walki " na ostre języki,Uli i Klaudii.
Słoniki..? Gratulacje. Mam sama barchanki w różowe kropy i kropeczki....hihihi,są debeściarskie.
Pozdrowionka.
:) rzadko taka bywa, zwykle robi z siebie męczennicę i ofiarę, ale tym razem ma pokazać pazur
Usuńwalki Klaudii z Ulą wiele nie było zaplanowane. Za to dynamicznie będą się rozwijać kolejne starcia na linii Ula-Marek.
Słoniki z flaneli rządzą! :D
pozdrawiam
Ależ ta Ulka w tym opowiadaniu jest fajniutka, taka inna niż zwykle:), na początku sprawiała inne wrażenie, ale wyrabia się nie ma co, a z tego co piszesz będzie jeszcze lepiej :), już nie mogę się doczekać, aż da popalić Mareczkowi:) Pozdrawiam Kasia
OdpowiedzUsuńwreszcie nie jest nudną cierpiętnicą ;) ona da popalić Mareczkowi, ale i Mareczek święty nie będzie. To taka para wybuchowa.
UsuńPozdrawiam
Podoba mi się ta ula. Jako kobieta z temperamentem,ostra . Nie da sobie w kaszę dmuchać. jak to się mówi. Oboje tworzą tu udany duet. heh:) A takie złośliwości i przepychanki między nimi podobają mi się. Zdziwiłam się ,że tą kobietą jest Klaudia i nie obstawiałam Pauliny a Sławińską. Nie wiem dlaczego. Tylko ,że ona tak i Paula miała jakiś mózg a modelka nie. A piżamka fajna. Szkoda ,że nie da Marka heh :) On to tylko koronki by widział i stringi. A Kaśka zazdrości Uli. Teraz wiele jest luźnych nawet związków . Ula zgodziła się na ten układ. Ciekawa jestem czy gdy to wszystko się skończyło.. Czy ona nie zatęskni za Markiem? czy się w nim zakocha. Czy on wróci do tej blondyny w razie gdyby np... Rzucił ją ten cały Fabio? Chyba nie. Mam nadzieję ,że nie.Marek podpadnie czymś Uli? Czekam na cd. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńmożna by rzec- kobieta z jajami! ;)
Usuńduet wybuchowy! takie związki bywają niebezpieczne. Sławińską? O proszę. Sławińska pojawia się w jednej mojej historii jako wątek poboczny, ale nigdy bym jej nie obsadziła w głównej roli. Może dlatego, że tak naprawdę nigdy nie widziałam odcinków z jej udziałem, bo Brzydulę zaczęłam oglądać później.
pozdrawiam i dzięki za komentarz :)